sobota, 18 kwietnia 2015

Sitting on the roof is cool



Hej kochani<3

Wczoraj przyszedł mi crop top,o którym już od dawna marzyłam,aby go miec,aż w końcu to się stało i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu! Wczoraj rano,jak się obudziłam tata nagle krzyknął z dołu,że mam do odebrania paczkę (przyszła w jeden dzień),więc się zdziwiłam i myślę sobie,że niemożliwe,że tak szybko,no ale jednak,po skończonych lekcjach w szkole,poszłam z koleżanką na pocztę,odebrałam paczkę i okazało się,że to on przyszedł,w stanie idealnym,dobry rozmiar,wszystko okej,a więc postanowiłam w nim zrobic zdjęcia. Fotografem była moja koleżanka. Ustawiłam się na tle moich żaluzji od domu i koleżanka cykała mi focie. Przyznam,że było mi bardzo zimno,ale no trudno,coś za coś. Chciałam miec zdjęcia w nim na dworze,a nie np tak jak najczęściej w domu na mojej ścianie w pokoju,na tle drzwi,lub szafy. Jeżeli ktoś chce wiedziec,to te czarne spodnie,które mam na zdjęciach były zwykłe,ale ja (mądra Julia) postanowiłam,że zrobię sobie w nich dośc modne ostatnio dziury. Wzięłam nożyczki i zaczęłam ciąc. Efekt nie wyszedł zły,ale niestety ostanio w nich klęknęłam i dziura na jednym z kolan powiększyła mi się aż na całe kolano,także bardzo ciekawie. Chyba jednak zostanę przy opcji "kupię,bo zaraz spróbuje sama to zrobic i znowu coś zepsuje,jak zwykle" hahaha. Ostatnio zaczęły mi się podobac zwykłe białe jeansy i zastanawiam się nad kupnem ich. No ale teraz koniec z modą. W czwartek,gdy koleżanka do mnie przyszła,postanowiłam,że to dzisiaj,właśnie dzisiaj,dzisiaj musi byc ten pierwszy raz,kiedy posiedzę sobie na dachu. A więc otworzyłyśmy okna i wyszłyśmy,co prawda nie np na sam środek dachu,tylko siedziałyśmy blisko okna. Była wtedy piękna pogoda,słoneczko i te sprawy,cudownie. Gdy moja jedna koleżanka poszła do domu,ja z drugą poszłam biegac. Biegałyśmy około 1 godziny,gdy wróciłam do domu wszystko mnie bolało (ale na szczęście były racuchy),a na drugi dzień nie mogłam po prostu chodzic i do tej pory ledwo co mogę. W piątek poszłam na noc do Maji. Tańczyłyśmy,wchodziłyśmy na omegle,jadłyśmy pizzę,śmiałyśmy się (ale nie normalnie,my płakałyśmy ze śmiechu i wyłyśmy jak wilki,jak zwykle),oglądałyśmy film (trzy metry nad niebem to chyba najlepszy film,jaki ostatnio widziałam),tak,tak właśnie wczoraj oglądałam go po raz pierwszy,bo wcześniej ciągle się trzymałam tego,że obejrzę go,jak znajdę sobie chopaka,wiecie tak romantycznie...no ale słuchajcie,ileż można czekac? Obejrzałam już go,bo nie mogłam wytrzymac. Usnęłyśmy po 4 nad ranem,a ja dzisiaj po prostu zasypiam,nie jest tak zle,bo było dużo razy gorzej,no ale lepiej też było,niż jest teraz. Odliczam dni do wakacji,lata,plaży,słońca,bikini,wody i do tych innych pierdółek (pierdółek,ale jednak cieszą najbardziej na świecie,prawie najbardziej,bo jest jeszcze też kilka innych rzeczy). Dzisiaj przyjechał do mnie mój kolega (co prawda mówię na niego braciszek,ale no),jest 2 lata starszy. Dzisiaj też celebrity splash i mali giganci,już nie mogę się doczekac. Oglądacie któreś z nich? Koniecznie napiszcie mi w komentarzu,co u Was słychac i co sądzicie o moim nowym crop topie-na pewno nie każdemu się będzie podobał,ale no każdy ma inny gust.
Życzę Wam miłego tygodnia kochani i spełniajcie swoje marzenia!<3







2 komentarze:

  1. Przepiękny crop top, nie dziwie sie ze było ci zimno :D
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo! Haha no tak,ale na szczęście przeziębiona nie jestem :) Pozdrawiam!

      Usuń